Przejdź do treści

Lekka płytkość

O szczęściu
Wiele nam nie jest dane w wachlarzu zdarzeń twojej krzywdy nie widziałem Na przystanku, korytarzu I na dachu... Nazajutrz Ciebie nie będzie Chociaż kochałem lekko pielęgnując szczęście Obojętnym kwiatem w parku Miał obudzić świat z letargu Poruszyć grę zwierciadeł Zrzucić ciężar z karku Głów pełnych cierpień Zagłuszanych świergotem ptaków Jeśli nic nie będzie... Jesteś pełna tylko ciałem O innej nie słyszałem Dotykając blizny, widzę! Coś odeszło... Poruszają mnie dźwięki Tak naprawdę, tylko one Ochładzają poranek przenosząc go w wieczność Z krzykiem ciała Dźwiękiem ciarek Tylko na moment Aż stanę się pusty I wszyscy ucierpią na moją obojętność W świecie zabawek Gdzie każdego dnia tonę...
68 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 8 lat temu
jak to lekka płytkość,na samym brzegu,woda może utopić,jak człowieka okruszek chleba zgubić i jak ptactwa zabraknie,lecz nie Sępów by z człowieka wyjeść to co niezwykłej objętości jest,niczym serce i rozum w:):)
To już nie jest wartościową wypowiedzią... Może spróbuj pokazać wszystkim (nie tylko mi) jak to jest tworzyć nienudno jantaryku.
anaka 8 lat temu
wyliczanka
Wyliczanki nie są złe, warto nad nimi pracować ;)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie