Przejdź do treści
Nie muszę się bawić i słuchać ich wszystkich Już zbyt wiele krzywdy Zbyt krwawy strumień Żeby żyć bez obawy. Gdzie są te krany Gdzie każde ,,trudne" przelewa się w zyski nawet w trumnie gdy nie zdążą Cię ocalić! Jesteś jak bańka mydlana Do momentu gdy pękniesz! W operach i oceanach W teatrach i do obłędu Na pustych ścianach Gdzie czerwień ma swój początek w sercu... Jesteś całością tylko nie dla mnie Więcej widzę w zmianach A Ty wciąż ranisz Karmiąc życie jak kawą Gorzką, parzącą Zostawiając plamy znaczące że nie warto, bo zbyt cierpkie Życie na czarno tlące nonsens Przez wytrwałość aż na koniec....
65 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 8 lat temu
jak w życiu
nie każdy lubi się bawić
ale większość tak
tylko nie ma z kim

też w życiu pierdoły słuchać
wiedząc iż wszyscy równi jesteśmy
do życia gdzie śmierć nas rozdziela
przez co nad duszami płaczemy
a nikt nie pomyślał iż One nad nami

zwłaszcza że każdy widzi aurę pogodową
kto smutek ma aurę bez pocenia się
za zakrętem do życia Nieba przychylność
gdzie rzec można,czyż to nie grzechy
przodków na ludzką podłość spadają

czyż gdzie jedni się uśmiechają
a inni płaczą,modły wznosząc
na swoją zatratę,których z serca wygnali
na duszy poniewierkę,która to wieki
mieszka i jest z nami... w:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie