Przejdź do treści
Budząc ocean czystości Cudzy wzrok tylko ocenia Zza parasolki orzeźwia spojrzenia pełne kolorów Czasem czarne od cierpienia Szklane ze złych wyborów To wciąż twoja umbrella Wśród cichych kroków Widzę ją nawet o zmroku Moja tęcza w deszczach Daje znak dla Ziemian W jej jednym oku tyle szczęścia Nie musi się zmieniać Gdy z każdego wnętrza Tylko ta jedna na widoku Czuję spokój! W zieleniach Czarnych kolorytach wspólnych od poczęcia Mam dość smutnych widoków Gdy chcesz umierać Do natury, Do nieba Pragnę zburzyć mury schować w korzeniach Bo wspólna ziemia A ty przyszłaś Oddając trudy W spojrzeniach Bo żywot zbyt krótki I szkoda czekać!
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie