Przejdź do treści
Większym bólem i rozłąką dla ciemności Są niektóre dni pozbawione miłości Gdy wstaję pośród krzywd Pełen rozłąki Trafiając w wir codzienności Zbyt obcy... Nie bedzie światła dosyć zabaw na nowych kartach! Nie jesteś tego warta Wyjeżdżam z miasta Ostatni raz na pasach I tylko ciemności Zostanę w żartach Śmieszna Jak pusta czaszka I pożółkła kartka Chciałaś chwycić za dłoń Lecz zmieniła się Zbyt marna Dotyka światła Ale wciąż czarna Czarniejsza Bo zmienić potrafi tylko prawda!
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie