Przejdź do treści

Od końca do środka

Melancholia
Dasz mi 5 minut , żebym uspokoił Wszedł w postać, w zdanie Jak bohater załagodził bez krzyku Nazajutrz ugodził do szpiku. Nie umiemy inaczej Każde inne, takie same spotkanie A sami płaczemy po cichu. Bladł już...wyblakł nam obraz Hucznie nazwaliśmy kochaniem Prywatnym amfiteatrem Staliśmy z tyłu głaszcząc talent Jakby wszystko powstało ze spotkań Pomijając fakt o trudnych początkach Pani jest świadkiem że wyrwałem Serce, dziś nie grzeje, ale spalę Tak smutni od zarodka Kopiemy groby z zapałem Aż wymrze do samej krwi,czerwiec. Własne miejsce od końca do środka Bezmiaru cierpień, z zapałek... Więcej i więcej, surową czerwień Nazwaliśmy operą mydlaną, lecz nas nie znają To nie całość, lecz, bo też zabolało!
69 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 8 lat temu
Wesołych Świąt życzę Wesołego Alleluja w:)
Dziękuję kaju-maju i wzajemnie życzę Wesołych Świąt! ;)
B
Twoja twórczość ma szansę ewoluować w kierunku wielkiej poezji. Brawo!
Dziękuję Brutalny Krytyku ;)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie