Przejdź do treści

przerwy z kawą.

Przemijanie
Kawo, którą dano mi zimą zimno ciepłem, gdy jeszcze myślałem nie dostanę nic od ciebie. Przykryj smutek kołdrą śnieżnobiałej pary z biurka, rozluźnij mą samotność zamiast łożyć mię w pary lecz wciąż nie ufać. (tobie lub sobie) Byłem pierwszy, który pokochał twój smak dno brzmienie goryczy tik tak cierpkich dni. Byłem ostatni, który wciąż ryczy. Chociaż gwarantuję, skończę w terminarz tylko dla ciebie, będę! nie do spożycia.
64 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

C
Cadie194 7 lat temu
Bardzo mi się podoba, czytam kilka razy i nadal zaskakujący, zdecydowany plus.
Bardzo dziękuję Cadie ;) Akurat tak o tym całym pisaniu myślałem... ;)
leopard 2 7 lat temu
to dobry wiersz - ...
Dzięki Leo
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie