Przejdź do treści

samotność, ale jak inna!

Przemijanie
Gardzę, przecież gardzę sobą chlebem i solą w kulturze przywitałem nas bez-osobo bo wnętrze było zbyt puste. Ty byłaś tylko smutkiem w marnej chwili na murze żadna nowość, nasze witanie było zbyt krótkie. Minęliśmy się na rogu, żądna ty świata ciałem dawałem modły Bogu być razem raz w środku a do końca roku tylko płakałem. Nie potrafię powiedzieć kim jesteśmy i dokąd ja idę, a co dopiero mówić o tobie wszystko jest takie niewinne.
63 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
jak bezosobowo mówi się ogólnie
bez imion czy tytułów
tak nie ma ludzi niewinnych
za uszami każdy coś ma
nieliczni tylko punkt 'G'
niczym strunę przewodnią
by powiedzieć
z kąd przyszedłeś i dokąd idziesz
będą w swoim 'skąd'
nie wiem jak to porównasz
do łona ?
kiedy sobą gardzisz to zły nie jesteś
względem ludzi co tobą gardzą
to chyba gorsze niż ty sam sobą
jak też nie ci niewinni są samotnością
a winni grzechu,który nie każdy jest
do wybaczenia
a tego chyba jesteśmy świadomi w:)
gardzić wszem i wobec
17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie