Przejdź do treści
Zapytaj pana o czarnych spojrzeń sens tłumiących wnętrz do końca ich jestestw wstydliwa łza tylko cham śmiechem zakrył wiele lat patrzy na rozestane* płatki zimno dla świata pędzących z wiatrem pora na angaż z naturą na zawsze pokryte szyby aż uśmiechy dojrzeć szkoda, bo okna otwarte na oścież opierają i wylatują bo kochać patrzeć w oczy do naszego końca zbyt trudno do porannego słońca jeśli zapomnisz staną się dalekie lecz przyświecać nad zmęczonym ciałem będzie zawsze zimno w moje serce ale ale... oszalałem ...... to takie piękne...
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie