Przejdź do treści
Zdobywali Cię słowami w klęsce żywiołów Moja to huragan Moja to zapałka na dworcu dla deszczu smutku w pustym środku Osłaniałem Cię przed światem bladymi dłońmi w księżycu przed Tobą w zimne noce światłem, światłem do świtu Nie podnoś powiek ja nie patrzę! cokolwiek powiem, świat wygląda inaczej... Leżałaś w prześcieradle gdzie zostawiłem zapałkę Moja to prawda Moja to nie wraca i nie wróci Poszła z tamtym światem..... ___________________________ Tyle pięknych nocy gdy wracałem sam dzisiaj na zawsze Powiedzieć raz Dzięki w twoje oczy i zacząć żyć inaczej Żyć i kochać kroki lekki powiew wiatru trzęsienia pod skórą Zapomnieć nazajutrz chwil, co nie wrócą w życiu! A kiedyś obejrzeć ogniki w kominku...
75 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
jak to 'zapałki' ktoś je robi,ktoś rozpala i gasi niczym życie w:)
18 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie