Przejdź do treści

zgniłe róże

Jesteś moją ciszą wieczorem kiedy więdną kwiaty pielęgnowane a krzyk jest szumem bez kolców i nie dotknie nas, nie potnie palców gdy pierwszy raz nad słowem stałem... Dla ciebie musiałem zbierać listy w sobie, po pustej ulicy żeby nie wyszły z obcych ust te lepsze, te z tej tajemnicy co chłód mój ogrzewa a której nie powiem nigdy nie chcąc zawstydzić ciszy. Bo są słowa i są wiersze tak ładne, że wiszą na ścianie i są myśli, których przechować na zawsze, za szczęście nigdy nie chciałem.
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie