Przejdź do treści
Jestem jak dzieło stworzenia które ma swoje pragnienia od początku mego istnienia szuka czasu na marzenia miała wielkie serce ojciec szczere szczęście gdy kruche życie na silnej ręce upadło na Ziemię czysta łza łzy odbiciem wśród ludzkich cierpień Ja... nie chciałem zbawić tylko przez chwilę bo gdy jestem szeptem smutku nie widzę... z tej kropli już łąka czasy się zmieniają uciekam, bo nie chcesz gdy korzenie trawą porastają... Ja leżę z nadzieją że mnie zabierze gwiazdy to pamięć chwil odetchnięć co nie wracają... zostaje serce
83 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

18 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie