Przejdź do treści

Taniec życia

O życiu
Korowodem mnie skusiłeś, wśród tanecznych pląsów miasta. Więc ja zmierzchem się spowiję, bo tu noc ma zaraz nastać. I pociągnie nas korowód, żywy pośród martwych ulic. Damy światu cichy dowód, że nie można życia stłumić. I w tym naszym korowodzie, znajdzie się jeszcze miejsc parę. Gdy nastanie dzień jak co dzień, nikt nie zerknie na zegarek. Nikt nie powie: dość już życia. O nie tylko trzeba prosić. I ta babcia rzeknie tycia: Tego życia nigdy dosyć!
56 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gregorsko 14 lat temu
po co jeść można tyć poezją :-) pozdrawiam
copelza 14 lat temu
facet musi mieć niezłego tego korowoda, ho ho.
Tigerka 14 lat temu
Skojarzyło mi się to z tańcem typu pląsająco-chodzonego :)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie