Przejdź do treści

W cukierni

Humoreska
Wzbogaciłam się niezmiernie, odwiedziłam raz cukiernię. A tam rurki, pączki kremy, bułki, krówki, musy, dżemy... Jak zostawić je w spokoju? To by wymagało znoju. Ja nie jestem bohaterem, a na pewno nie w niedzielę. Czym prędzej do lady biegnę. Może sernik jeszcze sięgnę? Już mi kroją, już pakują, już opłaty oczekują. Ślinka cieknie lecz co robić, tak za darmo nie uchodzi. Patrzę wnet , koniec wesela, zapomniało się portfela...
68 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 14 lat temu
fajnie piszesz... aż trudno mi uwierzyć, że to Ty piszesz te wiersze... jak na swój wiek... super! pozdrawiam :-)
Nimrodel 14 lat temu
dzięki :) to wiele dla mnie znaczy
doktorek 14 lat temu
Sympatyczne! Pierwsze zwrotki zdecydowanie lepsze, potem trochę na siłę to idzie, ale ok.
janko_muzykant 14 lat temu
ośmiozgłoskowiec jak się patrzy z tuwimowskim dowcipem i dyscypliną wiersza jak u Broniewskiego. Jeśli chodzi o rytm to burzy mi się w trzeciej zwrotce. Pierwszy wers w tejże zmieniłbym np. na: /więc do lady gibko biegnę/. Ale to oczywiście Twój wiersz i chyba nie powinienem sugerować. Bardzo ładny, zgrabny, fabularny wiersz. Bardzo, bardzo. Co do uwag odnośnie wieku... jesteś w wieku, w jakim są najlepsze w chwili obecnej poetki w naszym kraju (oprócz mojej ukochanej Bargielskiej, której bliżej do mnie;)). Pisz - we mnie masz czytelnika i - jak widzę po komentarzach - w innych również.
8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie