Przejdź do treści

Archipelag szczęścia

O życiu
połykam sen jak hydroxyzynę może w końcu zacznie działać dzień już mnie nie osaczy świetlistymi neonami zdejmuję zarysowane okulary zasuwam powieki piekących oczu i maluję ludzi w kolorach bez czarnego tła i szarych zakrętów nad ranem boję się bladego lica brzasku który oplata się wokół mojej szyi niczym współczesny wąż spod rajskiej jabłoni i zaprasza na ziemskie widowisko połykam więc znaną pastylkę i idę na targi nowej ludzkości gdzie białe dusze wiszą na lince a stare ubrania wyrzucono w ogień
82 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

yannis 12 lat temu
bardzo dziękuję, próbuję. co innego u Ciebie, widać kawał pracy. pozdrawiam :)
Ina Boj 12 lat temu
Hydroxzyzyna na mnie też nie działa...
Beatrice 12 lat temu
to ja też pójdę go połknąć conieco :-) ładnie... pozdrawiam
Helen 12 lat temu
psychotropy.....? :)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie