Przejdź do treści

Bramy nieistnienia

Melancholia
w cichutkim szepcie po nieboskłonie spłynęła gwiazda na zimne dłonie jak jedna kropla gdy wyschły morza lecz wznieca w sercu wciąż ten sam pożar w osamotnieniu na pustej plaży umarło serce przestało marzyć czeka na fale z najgłębszych rowów bo czas już minął nie ma połowu gdzieś w głębi duszy tak blisko rdzenia szukam wciąż bramy do nieistnienia tam nie ma czucia zamarzną myśli i ten sam sen już się nie przyśni
65 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
texst jak dolefka kavy.......trzecia
Helen 11 lat temu
....Ładny Pain, bardzo... można by nawet powiedzieć że może tworzyć trzy osobne miniatury:):) pozdrawiam
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie