Przejdź do treści

Cicha modlitwa

O wierze
dziś znów powracam do Ciebie Panie leżę na ziemi w popiele winy straciłem skrzydła co były dane na swojej duszy mam odleżyny serce zatrute bólem i smutkiem krwawi po zmroku pustymi łzami jak czarna owca jestem wyrzutkiem lub może wilk z ostrymi kłami pozwól mi Jezu odnaleźć drogę tam gdzie latarnia świeci jak słońce bo pragnę iść lecz już nie mogę każdy początek jest moim końcem otul mą nędzę swym świętym Duchem namaluj uśmiech na bladej twarzy to moje życie nad wyraz kruche Ojciec już dawno na szalach zważył składam swe ręce i szepczę w ciszy z przeprosinami za wszystkie czyny bo wiem że szepty na górze słyszysz i pragnę Panie odpuść me winy
55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie