Przejdź do treści

Łącznicy miast

Egzystencjalne
łącznicy miast na wszystkich ulicach siedzący jak do zakonnej reguły wznoszą swój biedny kielich błagalny ku naszym oczom tak wprost do góry czasem szelestem przylecą banknoty niekiedy błyśnie szara moneta i znów na starcie jak zawodnicy tam gdzie skończyła się właśnie meta lecz są kielichy zupełnie puste skaczące w rytm ulicznych kroków a mnich ulicy w wielkiej pokorze siedzi i patrzy na nas gdzieś z boku my odwracamy gdzieś nasze głowy jakby nie siedział tam drugi człowiek nie pozbędziemy się jednak prawdy wyjdzie nam na wierzch spod naszych powiek
63 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

sebo1944 13 lat temu
Świetny tytuł,który nabiera znaczenia dopiero po przeczytaniu utworu.A w nim cholernie mocna prawda.A ta zawsze boli najbardziej.Pozdrawiam.
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie