Przejdź do treści

Monologi

Smutne
Wieczorami grywam ze sobą w squasza słowami odbijanymi od sufitu i ścian w końcu one wszystkie trafią do kosza niczym kartka z mnóstwem przekreślonych zdań dialog zaczyna wybrzmiewać z ciszy pomiędzy myślą a echem wokół słowa, których nikt nigdy nie słyszy zewnętrzny porządek a w środku niepokój kolejny tom spisany tej nocy stalówką z żółci lub nerwów włosiem obraz okaże pustki, niemocy będący życia gorzkości pokłosiem…
53 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie