Przejdź do treści

Najdłuższe dni

Tęsknota
Znowu poranek Ponowne spotkanie Zamiast herbaty Ciebie łyk Zamiast śniadania Ciebie kęs Zamiast ciepłych promieni słońca Chwila męcząca… Do tych samych miejsc tą samą drogą Na każdym zakręcie spotykając się z Tobą Już jest południe, grudzień za grudniem Zamiast obiadu sycąca myśl Że możesz kiedyś przyjść… I znów wieczorem, wybrałaś porę Zamiast kolacji dotkliwy głód I nawet latem zimowy chłód Ból się wnet pojawia, niczym nocna zjawa Lecz nie boli ciało Tylko serce zawołało, ten donośny krzyk To serca kantata Odrzucenie boli tak jak strata…
56 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Pain 14 lat temu
nie umiem napisać czegoś na siłę, gdy tego nie czuję
dzięki za słowa
copelza 14 lat temu
brawurowa interpunkcja pośród zaimkozy wielkoliterowej.dużo pracy przed tobą.
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie