Przejdź do treści

Nię będę udawał

O życiu
Założyłem różowe okulary zdjąłem czarną marynarkę i szare sprane dziurawe spodnie przywdziałem kolory tęczy choć nie czułem się swobodnie wyszedłem przywitać świat chciałem zobaczyć rodziców spacerujących ze swymi dziećmi, ludzi dzielących się materiałem utkanym z tego świata, osoby umiejące znaleźć wyjście z labiryntu państwowej biurokracji, żołnierzy wrogich krajów podających sobie ręce i pijących szampana na dawnych polach bitew ujrzałem jednak siniaki jako produkt uboczny małżeństwa, masy ni to ludzi ni zwierząt rozszarpujących się wzajemnie w walce o brzęczące monety, kozłów ofiarnych wypędzonych na pustynię przez urzędniczy ostracyzm, bomby wybuchające na ulicy obok już nie robi to wrażenia no chyba, że trochę krwi pobrudzi nam ubranie wtedy jeszcze obrzucimy mięsem martwego, bo przecież artykuły chemiczne nie są wcale tanie… wróciłem do domu i wcale się nie zdziwiłem, gdy ujrzałem, że mam na sobie czarne ubranie z domieszką szarości, no i te nieszczęsne okulary one miały tylko różowe oprawki
57 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

doktorek 14 lat temu
Och, gdyby cały wiersz utrzymał poziom pierwszych dwóch zwrotek! Byłoby miodzio!
K
kaja-maja 14 lat temu
ładnie w:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie