Przejdź do treści

Pod dachem jabłoni

Tęsknota
to był dzień cieplejszy od letniej spiekoty słońce się topiło i ciekło po dłoni ja cię ubierałem w delikatny dotyk kiedy siedzieliśmy pod dachem jabłoni raz po raz ze smakiem wypijałaś soki byłaś taka świeża jak owoce malin w górze ponad nami pęczniały obłoki by po chwili zniknąć gdzieś całkiem w oddali to był dzień cieplejszy niźli wszystkie lata odtąd wieje chłodem z końca kalendarza miłość jest rozdarta niczym stara szata drugi raz się bowiem taka nie przydarza dziś siedzę samotnie pod tym samym drzewem nie ma jednak jabłek ani pięknych liści może jeszcze kiedyś spotkam tutaj ciebie i ta piękna miłość znowu się nam przyśni
126 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
fajne tak pomarzyć w:)
Helen 12 lat temu
Fajny dwuznaczny wiersz;)))pozdr.
3 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie