Przejdź do treści

Przed ostatnim murem

O śmierci
Kiedyś śruby w moich nogach kręcić się przestaną wpierw spowolnią swe obroty by zatrzymać się na zawsze na nic zdaje się oliwa gdy szadź zjawia się z nicości także krew, mistrzyni rajdowa zakończy swoją karierę zatrzyma się na tym torze w najdłuższym z wyścigów i gdy już będzie na mecie nie usłyszy braw i hałasu tylko płacz, smutek i rozpacz serce boksujące w worek życia przejdzie na wieczną emeryturę prędzej jednak całkowicie z sił opadnie wybijając ostatni gniewny akord jakby na przekór całemu światu zastygnę jak owad w bursztynie bezsilny jak niemowlę i tak jak wychodząc z łona krzyczałem tak też wchodząc do innego będę milczał nie starczy mi sił na skargę… coś zostaje, coś płynie dalej
59 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 14 lat temu
ciekawie... intrygująco... pozdrawiam :-)
Sebastian Dema 14 lat temu
łał
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie