Przejdź do treści

Sen o Tobie

Tęsknota
kochasz mnie gdy zasnę widzę twój uśmiech czuję usta i tak spędzamy wspólne chwile dopóki nie wybije szósta potem cię nie ma aż do nocy po pocałunkach ani śladu widocznie w twojej pięknej szmince zabrakło znów cudnego wkładu gdy noc nastaje do mnie wracasz karmisz słowami snujesz plany te chwile trwają jakby zegar był dla nas z trybów rozebrany potem jest ranek świt za oknem nic nie zostało z wspólnych marzeń a czy powrócą tak jak zawsze to właśnie nocą się okaże
126 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
skoro wraca..to ma powód:)))czyż nie:)
tomek1972 11 lat temu
Pain, zawsze mi się podobają Twoje początki potem niestety schodzi z nich powietrze, jakby to było w kategorii inne...no ale nie jest...tak się huśtam między powagą Twoich wierszy a ironicznym spojrzeniem i nadal nie wiem na którą stronę zeskoczyć, pozdrowienia Pain
Pain 11 lat temu
Tomku. Czasem mieszam z powagą ironię. Nie planuję tego, samo tak wychodzi. Fajnie, że czytasz uważnie, to istotne. Dzięki za komentarz
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie