Przejdź do treści

Tykające zegary

Egzystencjalne
w tym mieście oddychają tylko mury ściany z odmą plują pleśnią odkaszlują to co przyszło im odbijać w teatrze pantomimy ludzie z zaprogramowanym werkiem nakręceni we wszystkich ośkach maszerują jak na obrazach futurystów w defiladzie tykających zegarów papierowa armia ludzkie origami mumifikowani każdego dnia z każdym mechanicznym krokiem w miejskich sarkofagach umarli przed wyjściem z łona teraz umierają po raz drugi każdego ranka trąbi archanioł pęka lak z siódmej pieczęci gdy zatrzyma się ich zegar nikt ponownie nie nakręci...
83 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
A ciekawie tu u ciebie........nom trochę może dziwna ta wizja życia w kołowrocie miejskiej rutyny ale może przez to tak mnie zainteresowała...gdyż jest mi obca całkowicie;)))))) pozdrawiam
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie