Przejdź do treści

Z daleka tak blisko

O życiu
Na tym balu nie mam pary siedzę w kącie całkiem sam oni w tańcu się kaleczą choć orkiestra równo gra kiedyś poprosiłem pannę do tańca mieliśmy wirować po kres świata wyjść na parkiet ze mną nie chciała a kto nie chce, tego strata dlaczego więc czuję, ze to ja coś straciłem? Kilka razy w życiu pragnąłem tańca namiętnego w pełnym zespoleniu nie pojawiła się choćby mała szansa siedzieć muszę więc w milczeniu nogi sobie podkładają niczym w kartach się tasują partnerami się zmieniają później balu pożałują nadal siedzę pijąc drinka na parkiecie odbijany pogubiłem się w tych zmianach choć nie jestem pijany…
57 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 14 lat temu
drugą i trzecią zwrotkę bym usunęła, nie wnoszą do wiersza nic ciekawego, a myślę, że go psują...powinieneś się zdecydować, czy chcesz stworzyć wiersz z rymami, czy wiersz biały i tego się trzymać... pozdrawiam :-)
K
kaja-maja 14 lat temu
ładnie...
nogi sobie podkładają
niczym w kartach się tasują
partnerami się zmieniają
później balu pożałują... dobór w tańcu na balu,tańczą od północy aż do rana,nawet jak przestaną grać...w:)+
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie