Przejdź do treści

Znikając z dniem

Smutne
Zbierałem resztki ze stołów gdy wy rzucaliście się na całą resztę wykrajaliście największe części nie zważając na rozlaną wokół krew a to czego nie zdołaliście zmieścić stało się częścią dobytku waszych rodzin i domów postawionych na kościach ścian przesiąkniętych gnojem i kłamstwem nieczystych łóżek małżeńskich i na lince zawieszonego sumienia którego doprać niestety nie można siedzę więc pod tym stołem jak pies czekam na coś co spadnie chowam to łapczywie nie jedząc składując złote góry miarowo oblewając je gorzkimi łzami ubytkami codzienności i nie łatam już dziur w koszulach by pamięć o tym we mnie przetrwała gdy wy wyciągacie swe ręce na palce wciąż nie zważacie a jak tymczasem wychodzę tylnym wejściem do prawdziwego domu
51 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
Zbierałem resztki ze stołów
gdy wy rzucaliście się na całą resztę
nie zważając na rozlaną wokół krew' ...chodzi o Pański stół w:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie