Przejdź do treści

Latarnik (na podstawie noweli Henryka Sienkiewicza Latarnik)

Humoreska
Sto trzydzieści lat temu żył na emigracji Pewien stary rybak o imieniu Ignacy. Był uchodźcą z Polski, której to już nie było I przez to mężczyźnie siwych włosów przybyło. Mimo swej starości pracowal wciąż fizycznie I by mieć, co jeść, odkladal grosze nieliczne. W końcu jego łódź odmówiła posłuszeństwa Deski przegniły, a rybak miał dość pieroństwa. Przez znajomości w portach otrzymał ofertę, Która miala mu dostarczyć banknotów stertę. Stary jebaka miewał tam liczne kochanki, Po których zostaly głównie w dzienniku wzmianki. Acz oferta pracy była na wagę złota. Jako latarnik - praca dla starego chłopa. Ignacy szybko w urzędzie się zameldował, A u medyka pracy zdrowego udawał. Potem przeszedł szkolenie ze świateł obsługi. Cieszył się, że w końcu pospłaca wszystkie długi. Na koniec przekazano mu klucz do latarni. Uzgodniono dostawy z miasta i masarni. Tydzień później Ignacy już w latarni służył, Acz czas spędzany tam okrutnie mu się dłużył. W dodatku zbliżały się urodziny starca, Które miały nadejść dziewiętnastego marca. Tegoż dnia do latarni zapukał listonosz. Stary zboczeniec czym prędzej zrzucił biustonosz Oraz odebrał przesyłki od pocztowego. W jednej z nich była butelka i coś płaskiego. "Pan Tadeusz" brzmiała na flaszce etykieta. Oprócz tego w przesyłce była też tapeta Oraz książka z kurtyzanami na okładce. Ignacy od razu pomyślał o swej matce. Musiały to być prezenty z któregoś z portów. Ignacy je lubił w opozycji do tortów. Po obiedzie stary dziad rozpoczął libację Chociaż nikogo nie zaprosił na kolację. Leżał sobie nagi w rozrzuconych łachmanach. Przeglądał przy tym książeczkę o kurtyzanach. W końcu sen zmógł krótkiego stażem latarnika. Obudził się w południe, gdy ktoś do drzwi pukał. Nie reagował, więc ludzie drzwi wyważyli I prosto z mostu latarnika oskarżyli: "Zapomniałeś zapalić światla ostatniej nocy! A my robiliśmy wszystko, co w naszej mocy! Luksusowy liniowiec rozbił się o skały! Odszkodowania będą milion kosztowały! Pójdziesz w ch*j ze służby! Jesteś wszystkim dłużny" Na to Ignacy pijany bełkotał: "O Boże! Aqua mala ty ku*wo! Stary czlowiek może! Walczyłem w dwóch powstaniach! Czy mi nie wierzycie?!" Urzędnik na to rzekł: "Zobaczysz jeszcze życie". Wzięli dziada za siwe kłaki wytargali, A potem na rynku do kości wychłostali. Truchło pijaka wyrzucili gdzieś na plaży To koniec tej historii. Nic już się nie zdarzy.
53 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 9 lat temu
też 'Latarnika' juz nie zobaczysz
a jedynie w dalekim Morzy czy Oceanie
czerwone światło
i choć w koło pustka
tak żyć dzisiaj nie jednym przychodzi
Światło widzi i jest bez ratunku
Teraz zobacz co robi Technologia
któż Tobie pomacha 'CH'oragwią...?...
K
kaja-maja 9 lat temu
też 'Latarnika' juz nie zobaczysz
a jedynie w dalekim Morzy czy Oceanie
czerwone światło
i choć w koło pustka
tak żyć dzisiaj nie jednym przychodzi
Światło widzi i jest bez ratunku
Teraz zobacz co robi Technologia
któż Tobie pomacha 'CH'oragwią...?...
K
kaja-maja 9 lat temu
Oj raz się puściłam w:):)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie