Przejdź do treści

Zwycięzca

Melancholia
Matowe Medale, Świecące niegdyś blaskiem zwycięstwa, Wtedy, gdy wspierany najwyższym podium, Na silnych nogach Zwycięzca Bił radością z wygranej, Leżą teraz na ziemi, wraz ze swoim panem. Zakurzone rowery wyścigowe Powoli zamieniają się w głazy, Na oponach bez powietrza. Smutny był, że dwa koła Jadące jednym śladem, Jego śladem, Bez zgody zamienić musiał na te, Których różne są zdania. Prawe i Lewe. Bo za słodkie miał on życie. Na biurku pełnym pożółkłych Wycinków z gazet, i zdjęć, Dyplomów, i zadbanych listów, Stoi telefon o świeżo zerwanych Niciach pajęczyn zapomnianych, A koło niego notes, O jednym, grubo zakreślonym numerze. Gorzka to była herbata Wrzącej przyjaźni I czarnej esencji zrozumienia, Osłodzona dwiema pojedynczymi kroplami Słonych łez, Którą szybko wypito. "Halo?" "Pomóż mi znów wygrać, Stary Przyjacielu." Złote, Srebrne i Brązowe Medale Rozbłysły ostatni raz, Wraz z nowo otrzymanym, Ołowianym Medalem, Wręczonym przez Zwycięzcę, Dla Zwycięzcy. "And the winnnnner is...!" I gaśnie powoli "Chammmmmpion!" wraz z wyciekającym wspomnieniami "Proszę Państwa!" Ostatni Medal "(oklaski) Dla Bohatera!" za Wygranie z przegraniem.
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

9 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie