Przejdź do treści

„ Pierwsze 2 i pół – czyli kilka rymów o przeszłości”

Miłosne
Kochałem Piorun pijackiej ,majowej burzy W morzach niewieścich tonąć po uszy Kroczyć po obcym, zamkniętym, nieznanym Napełniać wiedzą prywatne me dzbany Kochałem Deszcz i pomarańczowe Słońce Wszystkie powietrza które nie były mi obce Błądzić w mrozie, łamać bezczelnie wodę Słuchać dusz grających gorące melodię Kochałem Brudzić w Ich Czystości Królestwie Pluć na twarze ,umalowane fałszerstwem Głaskać kości zeżarte do szpiku obłudą Czuć radość ,gdy warczeli – Tyś naszą Zgubą! Kochałem Występować przed nową publicznością Wraz z Braćmi, na jej oczach, żonglować Świętością Gdy nie klaskali i ponure mieli miny Nadzieję, krzyczącą – Zrozumieją, co czynimy! Kochałem Szamańskie udawać kroki Nad gorącymi głowami, rozdzierać obłoki Być ogniwem gorącego ciał łańcucha Oglądać świątynie ,gdzie co dzień umiera Kostucha Kochałem mego ojca, jakim był Szczęście Zginął gdy spadły potopu kwietniowe deszcze Została mi jedynie macocha, to jest Udręka Nienawidzę jej słów – Wspaniała jest ma opieka! Kochać będę ten moment aż zdechnie w męczarni Ostatni Jej krzyk będzie mnie bawił I zatańczę kiedyś na Jej grobie, dość frywolnie W ten me życie powróci do opisanych tu miłości i … wspomnień!
87 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie