Przejdź do treści

Mężczyzna z kobietą przy okrągłym stole...

Mężczyzna z kobietą przy okrągłym stole podnoszą kielichy pełne czerwonego wosku – zaciskają powieki dłoni na szyi kryształu i dzielą się obcym morzem, co odpływa z ciała "Kto mnie zrozumie, że musiałem gwałcić słowa by związać swój popiół z jej ogniem latarni by wytrzeć kałużę światła, która po niej zapragnie krzepnąć i ciemnieć na brzuchu mojego łoża" Dziś toast na zgodę za stracone żywioły i morza – czas cieknie im z oczu i topnieje szkło łzy przez rozpacz tłuczone rozpryskują się w szczęściu wezbrane przez zło: "Czy zechcesz mi rękę oddać za żonę?" Są przedmiotami, które czas zniekształca: "Czasem ulatniam się w części a czasem twardnieję wszystkie skłócone stany i zmysły się łączą gorycz się śmieje a władzę umacniam dzięki twoim oczom" Ich dłonie mrugają, gdy siedzą przy stole płucom przyszłości oddech zapiera – wino pokoleń spływa po brodzie i wsiąka w powietrze i wodę – umiera pamięć toastem zabita "W tym kraju już nigdy spokoju nie zaznam byłam dziewczyną, nie jestem kobietą Choć nerwy wspomnień wypite twoje ścieki zmieszałam z czystością swojego napoju i nie jestem bez winy – ulicami moich żył brudne rzeki płyną Płaczę, dowiedziałam się wreszcie jak smakuje to wino"
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie