Przejdź do treści

Szamanka dojrzewała do własnej twarzy...

Szamanka dojrzewała do własnej twarzy jej dłonie długo skrywały tajemnicę złożonej panoramy czoła obserwowały zmienną kolorystykę ust nie mogły nacieszyć się roztańczoną przenikliwością oczu były jak dzieci wypuszczone na wolność które uczą się przepowiadać pogodę opuszkami niezrozumiałych im Słów twarz Szamanki łączy teraz łagodną prostotę poranka z groźną szaradą żywiołów zanim ukazała ją drzewom zaczerpnęła garścią łzy całą paletę łez którymi przemyła twarz na dobry Dzień na dobrą Noc i wieczne rzeczy niezapamiętanie
53 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 9 lat temu
hm ?...... wolę szamanizm minimalistyczny ,jak kamienie.. nie kwiatki
nieanna 9 lat temu
złożona panorama :)
24 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie