Przejdź do treści

Nic nieznaczące wspomnienie z wakacji, gdy miałem siedemnaście lat

O życiu
samolot wystartował o dziesiątej trzydzieści londyn heathrow godzina dwunasta w oxfordzie byłem o drugiej zamieszkałem w abingdon urocze miasteczko dom z ozdobnymi drzwiami 67 radley road miłe głosy pytają jak minęła podróż była szósta potem zjadłem kolację i wziąłem prysznic położyłem się w wygodnym łóżku północ wybiła groźnie zwiastując nieznane indiańskie dusze weszły do wrót sypialnianych deszcz tańcem wielką ulewę wywołać chciały ciało uległo szybując w chmury nad skały zasnąłem gapiąc się w sufit
81 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 13 lat temu
Do sypialnianych wrót- taki szyk, a może przez sypialniane wrota, do tego wrota to ma stodoła, a nie sypialnia, ale nie marudzę:)deszcz tańcem wielką ulewę wywołać chciały ? NO! Nie wiem co to ma być.Składnia faktycznie z sufitu:) Kawałek dobrze zapowiadającej się poetyckiej prozy z której uszło totalnie powietrze. Trzymaj się i może podejdź do tego nic nie znaczącego... jeszcze raz.:) Miłego dnia.
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie