Przejdź do treści

Stopy równo na ziemi

stopniowo przeciskam się przez ucho igielne normy szaleństwo ukrywam na poziomie komórkowym niechciane dziecko przekazane w genach wybucha bez odliczania by zaraz zastygnąć w pół jak w bursztynie ty jeden znasz sposób jak przygryźć zębami neurony pozwalając na dreszcze bez reakcji atomowej bądź nie chcę psychotropów
100 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Presumpcja 15 lat temu
poprawiam, dzięki :)
JKZ007 15 lat temu
Może i znam takie sposoby.
Tomasz Halman 15 lat temu
"bądź" wydaje się być zbyteczne, chyba że coś wnosi a ja mam rączki na oczkach, uszkach i buźce.
Presumpcja 15 lat temu
Tomaszu bądź to najważniejszy element, okrzyk, prośba, bez tego wszystko się zawali...Dziękuję wszystkim za pomoc i pozytywną ocenę :)
copelza 15 lat temu
moja żona twierdzi to samo. prawda jest taka, że to ona jest normalna, to ze mną trudo jest wytrzymać. psychotropy powodują niestrawność i zgagę, w razie czego proponuję ziółko albo kołpaczki w jajecznicy :)
B
Bucik 15 lat temu
nie obraź się, ale nie jestem przekonany czy wiersz warty jest takiej oceny...
Tomasz Halman 15 lat temu
No tak! :)
DESSA 15 lat temu
BĄDŹ lekiem na całą moją niemoc... podoba mi się...
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie