Przejdź do treści

***zawieszona

zawieszona w kroplówce typu strong zatapiam spojrzenie myśli wtłoczone do butelek huśtają do snu niknę wyczerpana szarpaniną z błędnikiem wśród konturów rozmazanych na barze pucułowate kieliszki mrugają kropla za kroplą jeszcze tu jestem ale już ciągną na drugą stronę wybujałe liany grube jak ramię ratownika w zimnej poświacie poranka najgłębsza jest samotność na brzegu pustej szklanki w zagięciu niedopałka
59 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 15 lat temu
to skomplikowany taniec; między samotnością, a klatkami. tyle, że w klatce nie ma już wyboru, nie da się być tylko częściowo za kratami. niemniej nigdy nie powinnaś budzić się sama z bólem głowy. to boli.
artpla 15 lat temu
za najgłębszą samotność....
DESSA 15 lat temu
Na krawędzi szkłapęka pierwsza łzamoże właśnie tak traci się.Na krawędzi dniapęka cały światmoże właśnie tylko tak.
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie