Przejdź do treści

Wiwis(er)ekcja pustki

Egzystencjalne
Czy to cokolwiek da Nie wiem . Ja po prostu próbuję coś zrobić Mówię... Do kogo Czy z roślinami można nawiązać dialog Przecież one i tak wolą wchłaniać sztuczne nawozy którymi karmią ich mianowani ogrodnicy podobnie wykarmieni. Ja wolę? Nie, nie wolę Ja po prostu nie potrafię inaczej Też żrę ten nawóz pomimo że wiem. Ale ja nie chcę... JA NAPRAWDĘ NIE CHCĘ Nawozy gwałcą nasze myśli Determinując wszystko co ujrzą nasze oczy usłyszą nasze uszy tkną ręce posmakują usta muśnie nieśmiała myśl Dewastują naturę najpiękniejszego tworu we wszechświecie CZŁOWIEKA Zapładniając go wrogimi terabajtami zrakowaciałej informacji Hipnotyzują przeszłością trupów i przynętą utopijnego raju Różnymi śmiesznymi zabawkami absorbują uwagę Czemuż pragnienie wolności jest takie fałszywe Chcąc jej nie chcemy Uniki czyniąc kiedy się zbliżymy niechcący do sedna rzeczywistości Do raju TU I TERAZ Czyż ćpanie wymiocin to wszystko na co mnie stać Nas stać Ale to co znam to znam Wiem czego się mogę spodziewać i nie Odpowiedzialność Boję się Jej A grzech I spowiedź To takie proste Ogrodnik rozgrzeszy poda nawóz Przecież obornik nie jest zły Nawet jeśli to tyko gnój Wspólny odór zbliża Po co się wyróżniać Dla człowieczeństwa Rozkwitu Spełnienia Może warto jednak zaryzykować Przecież jestem tak blisko I bardzo chcę Ale Strachu i otumanienia kajdany trzymają mocno. Jestem wygodny Jestem... no właśnie kim ja do cholery jestem KIM MY JESTEŚMY ? HYDROPONICZNYM PRODUKTEM SWOJEJ GŁUPOTY ? KIM ? CZY KTOŚ MI ODPOWIE ? CZY JEST KTOŚ KTO SŁYSZY ? CZY JEST TU GDZIEŚ CZŁOWIEK ?
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie