Miało być coś innego, ale jeszcze muszę to przetrawić. Tym razem nieco jakby fraszkowo(czy to jednak gorzej?). W przyszłym miesiącu(zapewne) pojawi się coś nowego. Nieraz miałem takie sytuacje, że natrafiałem na takie typki jak, między innymi, chwalipięty. Niekiedy wywoływali u mnie politowanie, innym razem frustrację. Zwykle niepoprawni sangwinicy, chociaż nie tylko(pewnie jak spora część polityków). A jakie Wy mieliście przygody z chwalipiętami? ;p
Cześć, Tanatosie, miło mi, że zajrzałeś ;D Kiedyś czytałem w pewnym pisemku w dziale galeria typków, między innymi o chwalipiętach(jednak lektury z Papkinem nie przeczytałem, a chyba szkoda). Dobrego dnia Wam!