Przejdź do treści

Malarz samobójca

O śmierci
przy skroni zimna stal, w głowie mocny haj, bezimienny w świecie stoję na krawędzi chmur. Siedzę teraz na dachu i oglądam film bez słów. Opowiada o romantycznym idiocie idealiście. Bohater ciężko pracuje myśląc bez celu. Nie ma pieniędzy śpi w konfesjonale. Metal ślizga się po czole piję pierwszą z rana mentalną kawę z jedną łyżeczką grzechu. Bohater budzi się w piekle po tym jak kochał się z Bogiem. Zasypia na jawie i pali się we śnie. Nadgryzione kwiaty niesie dawnej miłości, zapomniał adresu, topi się w Styksie Ołów koi pragnienie, chłodzi zimny wiatr. Jeden krzyk i zwycięstwa smak
60 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 14 lat temu
mentalna kawa z jedną łyżeczką grzechu... :-) pozdrawiam :-)
oena 14 lat temu
spi w konfesjonale
Snowman 14 lat temu
Ananke - nie wiem czy brać to za komplement, ale dzięki ;)
PCP Go 14 lat temu
mocne
Beatrice 14 lat temu
muszę powiedzieć, że mam podobne odczucia co Ananke, jeśli chodzi o Twój wiek :-) tak nie piszą nastolatkowie, tak piszą dojrzali faceci (poeci), pozdrawiam :-)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie