Przejdź do treści

Pomnik straconych nadziei

Egzystencjalne
powiew wypłowiałych marzeń okala swym całunem ten stary marmur dogłębna korozja staje się świadectwem ustawicznego opadu smutku w jego cieniu zgorzkniałe twarze dziecko biegnące boso po drodze pełnej potłuczonego szkła bezsilność uderzamy w tą pustą formę głuchy odgłos rozpoczyna miarowy marsz rozpaczy powoli posuwamy się z żałobnym konduktem by móc opłakać niespełnione namiętności oczekiwać na zmartwychwstanie ukojenie jednak nie przychodzi coś przeoczyliśmy wśród tych ponurych alejek rosną tylko martwe drzewa
83 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 11 lat temu
często podobnie się czuję...
wiersz dobrze oddaje smutek, melancholię i bezradność,...
pozdrawiam
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie