Przejdź do treści

te czasy

Świat
smuga w niebie schłodzona bielą wzniosła mnie na dal krańca odkupiona przezroczystością zwiewną i srebrzystą nuciła mi melodię wstęgi majowej ukoronowanej dwunastoma gwiazdami obłoki były błękitne niebo było jasnością stąd rozciągał się widok na samobójczą rozpacz groteskowych kukieł zombie własnych serc zmumifikowanych w pędzie rozklekotanego Pinokia we wronich skrzekach przedrzeźniają papugi prawda - dobro - piękno mało zręcznych pacynkarzy mało troskliwych dłoni nie ma komu ckliwie głaskać nie ma komu ciepło chuchać biją gongi biją dzwony biją się kłamstwo - zło - szpetota
64 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 14 lat temu
dal krańca- a nie wystarczy krańce? zombie własnych serc - co zjadają je? trochę groteskowo to wypada na tle pozostałości:)która jest niezła:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie