Przejdź do treści

tobie żono

Miłosne
nie ma takich kwiatów których mógłbym ci dać nie ma takich westchnień które są nie dla ciebie nie wyrażam się znowu jak jaskółka przed burzą jak skowronek o świcie jak meduza w głębinie te brylanty te szafiry choć tak niegodne tak bardzo dogodne łatwe wygodne cóż więcej mógłbym dać? czym więcej mógłbym być ... bezradność na rozstaju należy do ciebie westchnij na sam środek krzyża i powtarzaj tak co dzień ukojenie twoje jest moim i naszym Panem jak czysta brylantowa łza spadła z Przeczystej razem chwyćmy krople gromu w naszych splecionych dłoniach jest moc ona uwalnia kojące ciernie wzlecimy nad obłoki Ojcze pod nami byłeś Synu a gdy zachodzimy Duchu Święty wschodzisz
98 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie