Przejdź do treści

Ktoś

Egzystencjalne
Jak źdźbło zmęczonej trawy pod naporem wyczekanych kroków słaniam się Jak okruch przedwcześnie odrzuconych marzeń ośmielam się patrzeć Ci w twarz Bez zakończenia trwać będę zawsze od nowa biała strona Na marginesie błędu uwieńczona krzyżykiem stracenia budzę się znów żywa Z popiołu skrzydła zrywam niekontrolowany pęd światła z zadeptanej iskry wzbijam się jak biały ptak Płynę rwącym strumieniem w dół idealnie czysta woda ..nieskazitelna dłoń .....trzyma mnie Ktoś..
67 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
napisz ...okruszek...i spoko...ptaszki go zjedzą...a ze żdziebeł gniazdko uwijom
Mario Sz 12 lat temu
Troska o innych nadzieja na lepsze jutro, trzyma nas i zmusza do walki z przeciwnościami, :))
Helen 12 lat temu
:)))
zyga66 12 lat temu
przygniatający balast i chęć pozbycia się go...pozdrawiam :)
Vera 12 lat temu
Dziękuję kochani:* wszyscy po troszku macie rację.. chociaż kluczem jest tu ów Ktoś... bez tego silnego, niezawodnego uścisku żaden lot się nie może udać .. Pozdrawiam..
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie