Przejdź do treści

Nadzieja

Egzystencjalne
Nie boję się śmierć znam po imieniu czasem pijemy razem kawę szukając znaczeń w popiele Ożywczo sypią się myśli srebrzyście drżącymi dłońmi rozpuszczam włosy i kolory przestrzeń się upiera lecz my idziemy naprzód Rano pokonane życie wstaje od nowa niestrudzona nadzieja oddycha wciąż tak lekko jakbym narodziła się wczoraj zakładam nowe skrzydła przymierzam uśmiech Idę bez żalu.
109 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 12 lat temu
z tą panią bym kawy nie pił ;)...herbaty też nie...każdej nocy umieramy, by rankiem się na nowo urodzić, tylko że balastu coraz więcej...pozdrawiam :))
dziki chomik 12 lat temu
ten motyw kawy jakoś przepity w tysiącach wierszy.przynajmniej dla mnie
Helen 12 lat temu
Nom dla mnie pierwsza strofa bardzo fajna...reszta zreszta też...akurat piję kawe więc jestem w temacie...buziaki Vercia :*:*:*:*
Vera 12 lat temu
Dzięki kochani :* :* trzeba zawsze próbować od nowa i zawsze wierzyć w niemożliwe!!! :):)
Vera 12 lat temu
Dziękuję pajączkuu :D
DESSA 12 lat temu
Idę bez żalu. ....
blazejhordyk 12 lat temu
To jakby ujarzmienie rzeczywistości...
aż czuje się w kościach ten wiersz :)Piękne
Vera 12 lat temu
Dziękuję:) Błażeju jeśli tylko wzbudziłam emocje to bardzo mi miło! :) pozdrawiam
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie