Przejdź do treści

Noc

Melancholia
Noc rozsypała się deszczem odłamków roztrzaskanej duszy wiatr z taką błogością zasiał ziarenka i okruchy żalu.. We mnie wieje tylko wiatr zimny i pusty jak nieruchomy wzrok śmierci.. Na zielonych łąkach porzuciłam serce zawieruszone pośród suchych liści milczy.. Zrośnięte z kamieniem cząstki i przestrzenie zakorzeniły na zawsze ból.. Ponad to nie ma nic.. Kiedy rzeka skończy płynąć runę wodospadem pod prąd w dół..
85 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Mario Sz 11 lat temu
Fajnie wszystko na opak :-))
zyga66 11 lat temu
...ostatnia strofa i to rotrzaskanie, ból, żal...uciekam...pozdrawiam :)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie