Przejdź do treści

Lipiec

O sobie
Pobiegłem za Tobą, żebyś nie odjechał, Żebyś ze mną pobył przez te kilka godzin. Nic nie mówisz, krzywo się uśmiechasz I uciekasz.. w dniu moich trzecich urodzin I wargi mi drżą, i rdzewieje głos, Oczy zgasiła szarość szklana Nie widziałem pięści, a poczułem cios Wokół cisza, bezruch.. Bańka mydlana. I stoję w tej bramie I chcę jeszcze postać Bo wierzę, że słyszysz Jak wciąż krzyczę: „zostań!” Natłok myśli- czym zawiniłem?.. kolor oczu? płacz? Wzrost? Włosy?... Oddycham głęboko. Czy się obudziłem?.. Wspomnienie blaknie. Koniec nocy.
66 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

iśka 7 lat temu
Lekko i zgrabnie oddany każdy wers i niezwykle poruszający wiersz:)pozdr.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie