Przejdź do treści

codzienność

Miłosne
wstał dzień i wciska się do okien jak pasta z tubki nowego tygodnia na wczorajszy patrzy krzywym okiem z rutyną, której humor nie złagodniał nie śpisz, kochanie? zaraz zaparzam pamiętam o ziółkach musisz je zażyć bądź bliżej trwa chwila przytulmy się do niej a nic się nie zdarzy stale powtarzam mantrę twojego ciała wdycham wszystkie feromony którymi szczodrze zechciałaś obdarzyć mimo to co dnia jestem ich spragniony niezbędna jak woda i jak powietrze nadajesz sens życiu taką ciebie kocham nawet w tym swetrze rozciągniętym jak kot który mruczando gwarzy gdy cię czochram 18.11.2010 r.
218 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ajw 14 lat temu
sentymentalnie poczochrałeś moje mysli :)
mkc47 14 lat temu
j.w. :)
ibis49 14 lat temu
Pozdrawiam Wiktorze:):)
karioka83 14 lat temu
Piękne wyznania... ;))) Szczęściara ta Twoja żona!!!
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie