Przejdź do treści

Moja Pani K

Od siebie
Czymże jest gorycz w gardle? Czymże są zdrętwiałe wargi? Przy tym uczuciu cudownym, nagim Które zaczyna się jak kończy- nagle Naturalny surowiec, dzięki któremu Powstaję z martwych, gdy nocy koniec Zawdzięczam mu wiele i wielce go nienawidzę Tak skrajne uczucia, raz kochać k*rwę, a raz dziewicę Mimo wszystko uwielbiam Cię kochanie Mimo tego, że nieczęste nasze spotkanie To pozwala mi docenić Cię bardziej Dwa razy? O dwa za dużo, dwa razy bliżej do ścieżki marnotrawnej Nikt twej płci nie określa Lecz ja wiem, że jesteś kobietą Jestem w Tobie zakochany od pierwszego wejścia Tęsknię i... Cię nienawidzę, wiesz z resztą Potrafisz zmienić człowieka w boga Następnie sprawisz, że równa mu jest podłoga Jesteś kapryśna A przy tym wielce droga Nie sposób Cię nie uwielbiać Nie sposób Cię nienawidzić Bo ty lubisz się nad każdym znęcać I jednocześnie czas umilić...
103 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 11 lat temu
Najważniejsze że tam gdzie Siebie gubisz ....poezje znajdujesz
A
acidjimbo 11 lat temu
Poezja sprawia, że nie tonę, a dryfuję po oceanie życia :)
K
kaja-maja 11 lat temu
zgaga to czy zmora zaczyna się i kończy nagle jak ścieżka marnotrawna której się nienawidzi i kocha istnieniem życia w:)
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie