Przejdź do treści

Pomocy...?

Melancholia
Nie lubię gdy wszystko mnie przytłacza Gdy czuję, że ciężar rzeczywistości mnie zgniata Siedzę wtenczas sam i próbuję przetrwać noc I odpędzam z trudem całe to zło Nachodzą mnie myśli, których nie chcę Zamiast rozkoszy przeżywam mękę Uderzam w ścianę głową, nawet ból mnie opuścił Gdy siedzę sam na dnie moralnej studni Żałuję? Nigdy, za nic Wszystko co robiłem, zrobiłem bo chciałem Bo mogłem, słyszę o pomoc krzyk Nieobecny duchem, obecny ciałem...
65 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ogród 11 lat temu
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie