Przejdź do treści

Źrenica

moja ręka ciało kosmicznego astrologa porusza się od lewej do prawej i w dół jeszcze troszkę niżej nie potrafi pojąć dlaczego jeszcze niżej i od lewej do prawej mała jest i słaba i stęka silna i niemiętka atletka rozmiarów własnych właściwych tlen unosi w powiekach maskuje dodaje ujmuje blasku o świcie, o brzasku rozpocznie się gnicie nowe życie materio przejrzysta Ty stoisz pomiędzy przestrzenią a przestrzenią pełno Cię tu w każdym rogu znaleźć Cię mogę nawet gdy nie widzę gdy ślepnę od patrzenia gdy boję się widzenia Ty przychodzisz czy ja przychodzę bez znaczenia posłuchaj to myśl najczystsza przenika nasze źrenice stoimy w rozkroku pomiędzy życiem co robisz gdy nie oddychasz? brak ruch a ku sty ka dźwięcznienie to nie moje jest stół jest deska blat szuflada półka wnęka powietrze spalone marzenie widzi gest tysiąca lat z ograniczoną odpowiedzialnością
77 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie