zejście na skraj to przepaść rozpłomieniona oczy stają się własne poszukiwaniu odwiecznego dźwięku istniał w mojej pamięci nie istniejemy to tylko wspomnienie naszej czaszki nie możemy zakwitnąć na pustkowiu ognia wod...
Utwory
już zapada cicho zmierzch dzisiaj już nie będzie łez w lustrze ledwie widzę twarz Ash z popiołu z deszczu przyszedł, mokry jest po policzku spływa krew pęka warga - chłodny śmiech dziecię znoju on w rozmowę wciąga mnie...
moja ręka ciało kosmicznego astrologa porusza się od lewej do prawej i w dół jeszcze troszkę niżej nie potrafi pojąć dlaczego jeszcze niżej i od lewej do prawej mała jest i słaba i stęka silna i niemiętka atlet...
to studnia bez dna i bez otworu przychodzą sąsiedzi i pukają w bok sztyletem wszyscy spadają ale powiedz mi, naprawdę czy potrafisz UPAŚĆ? nogami góry jest wszystko okazać może lustro strona druga
fajny był ten Szekspir pisał sobie wiersze, poematy, sonety sobie pisał nawet sztuki pisał, komedie, tragedie, jakieś tam kroniki pisał ja nie umię
stoi na stacji lokomotywa ciężka, ogromna i pot z niej spływa podszedł wtem do niej mały chłopaczek i spytał: "dlaczego płaczesz?"
ucieczka od świata wszystko koło dupy lata zmartwienia zbyt duże by znosić katusze a jednak zbyt małe bo bym nie był cały a jednak zbyt błache by dłużej zostały spodnie uciorchane a ja sam na wietrze długo jeszcze...
wyrwane serca każdego z nich tak małe, w dłoni każdego z nich szlochały; dłonie śmierdziały potem od trzymania się za ręce chciały więcej podarte na kawałki, mlekiem poplamione, skończone na czyimś trawniku na śmietniku,...
patrzą na mnie twoje świdrujące oczy patrzą na mnie i widzą mnie patrzą i widzą to do czego zostały stworzone twoje świdrujące oczy wzrok twój oddala się powoli moja twarz zasłonięta spojrzeniem była, już nie jest, przenio...
ślimak rodzi się i umiera śmiercią tragiczną rozdeptany, rozjechany albo cichy pełzający w krzakach dbający tylko o swoją skorupę nie ma czasu na myślenie ba, myśleć nie potrafi ale jego pobratymcy nieświadomie porwali...
kup mnie od ekspedientki weź jedną sztukę bym odkupił grzechy moje i całej paczki kup mnie za złoty pięćdziesiąt w Biedronce ale mnie pierwszego weź na spróbowanie i żuj mnie i żuj poczuj jak miętowy smak przylega ci...
pisałem ci kiedyś o sobie pisałem nieprawdę mówiłem ci kiedyś pewną historię mówiłem fałszywie czytałem ci pewną baśń bez morału teraz się do ciebie modlę jestem kłamcą najpodlejszym ze wszystkich jestem kłamcą k...
stłukła się kupiłem tę samą co wcześniej tylko w innym sklepie lampę co świeci w noc i w dzień w dzień światłem własnym nocą - odbitym świeci podobnie jak potłuczona tylko trochę inaczej natężenie jakby inne co dzień ko...
otwórz mnie abym mógł popatrzeć na świat własnymi oczyma otwórz mnie abym mógł zobaczyć ten kwiatostan który wyhodowała moja dawna pani piękny nieprawdaż? ale ona nie żyje otwórz mnie abym mógł stanąć ciepły i mówić...
on był zawsze bez przecinka gdy chciano by ochłonął używano kropek średników nie chciano by przystawał przy każdym że który ale ale on nie był sobą i któregoś dnia zużył wszystkie możliwe przecinki i kopnął w kalendarz