Przejdź do treści

Sześć

Mroczne
odkrywam są duszę krzyk się wydobywa twarz pokaleczona przez pazury czarnego kota ochota do krwi jej czerwieni smak poprzez pakt świat nowy się rodzi czas odnowy starych przyrzeczeń z krwi z kości wydobywa się smak nowy twarz ma niepodobna czerwieni zaczyna nabierać oczy wciąż te same przenikające ciebie myśli wirują kreują chwilę do złego czyny nabierają tępa tam gdzie krew z pomieszczeniem pełnego miłości do zakazanego z marzeniem zabicia tego światka drugiego sześć mą liczbą która oświeca drogę pięć linii z których ozdobę tworzę jedna osoba w którą wierzę niezwłocznie sześćset sześćdziesiąt sześć światków w todze trzy światy a mym jeden czerwony piekło przez Lucyfera pana czarnej mocy a mą panią w przepięknej sukni młoda dama stworzona by ozdoba pozostać choć to ochota do dziecka rośnie ślęczę na kolanach przed krwawym sercem pomiędzy światami wygnana zaplątana aniołami część oddaje żonie mojego wspaniałego pana podzielony pomiędzy sobą a złą ochotą dusza przygotowana przez pośrednia certyfikatu pana szukając odpowiedniej ścieżki z trzech najważniejszych krzyż trzymam odwrócony daleko w górze niczym gwiazda która drogę ma wskazać nową nowinę apokalipsy w sobie noszę oddaje cześć pierwszemu synowi i pani pomiędzy szczątkami krew piję na znak ciało z ludzkich mięśni lucyferanizmu trakt gdzie pełno jelit żywcem odebranych wam na cmentarzu dusz kościelnych pań palę krzyż i biblię na znak śmierci
49 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie